We Florencji szlaban na kebsa pod chmurką!

Święty handel florencki od średniowiecza decydował o porządku w mieście. Chciałeś pełnić funkcję publiczną? musiałeś być imborsati, wrzucony do worka wyborczego, a żeby cię wrzucili – nie mogłeś zalegać z podatkami miejskimi.

Florencja tak długo słuchała fanatycznego dominkanina Savonaroli, jak długo papież nie groził zajęciem banków florenckich w Rzymie. Papież lubił (od czasu do czasu) gwelficką Florencję, rzadziej lubił Savonarolę, dlatego nieszczęsny ferraryjczyk skończył na stosie, kiedy tylko Florencja się połapała, że może stracić pieniądze.

Handel był i jest największą świętością w sercu Fiorii, dlatego nie powinny dziwić kolejne rozporządzenia miejskie. Na stosie nikogo nie spalą, ale 150 €, w porywach do 500 € przytulą. To nie prima aprilis. W 2017 roku prężny burmistrz Dario Nardella wpadł na pomysł, by w porze obiadowej, kiedy restauracje powinny zarabiać i odprowadzać podatki do kasy miejskiej – polewać schody i place miejskie wodą. Tak, żeby turystom czasami nie przyszło do głowy siadać na schodach z własnymi kanapkami i napojami. W 2018 roku posunął się dalej. Doszedł do wniosku, że Florencja (cytujemy) jest dla tych, którzy ją kochają i wspierają finansowo, dlatego wydano zakaz jedzenia na ulicy w porze obiadowej. Zjesz, zapłacisz karę, nawet jeśli kupiłeś jedzenie we Florencji, ale na wynos. Zakaz tłumaczony jest zaśmiecaniem miasta, brakiem szacunku dla murów wpisanych na listę Unesco, czy w końcu brakiem zrozumienia dla obowiązku posiadania dobrych manier.

Zjedzenie na ulicy kawałka pizzy, kanapki, wspaniałego Il panino con il lampredotto zabronione jest w porze obiadowej (między godziną 12.00 a 15.00) oraz w porze kolacji (od 18.00 do 22.00). Restrykcjami objęte są domy mieszkalne, krawężniki na ulicy Via dei Neri oraz place: Piazzale degli Uffizi, Piazza del Grano i Via della Ninna. Kary są naprawdę wysokie. Od 150€ do 500€.

Właściciele lokali sprzedający jedzenie na wynos  zostali zobowiązani do wywieszania treści rozporządzenia w widocznym miejscu – w języku włoskim i angielskim. Nasi piloci i przewodnicy udzielą wszystkich niezbędnych informacji.

pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *